Zachmurzenie 4°C

Krześniczka

Krześniczka

Wieś usytuowana przy szosie pomiędzy Kamieniem Małym a Dąbroszynem, u podnóża skarpy pradoliny Warty, zbliżającej się tutaj do skraju starego traktu pocztowego. W pobliżu granicy Kamienia Małego z Krześniczką zachował się dziewiętnastowieczny ćwierćmilowy słupek z pocztową trąbką, a na początku Dąbroszyna dom szosowy, niegdysiejszy punkt poboru opłat za przejazd tą drogą. Droga, jako trakt pocztowy łączący Berlin z Królewcem, powstała w XVII wieku, a w następnym stuleciu dostała nazwę szosy, utwardzonej po raz pierwszy dopiero na początku XIX wieku. Pierwsza nazwa Krześniczki, która była początkowo leżącą wśród łąk kolonią wsi Krześnica, brzmiała Chausse  Kolonie – ‘kolonia przy szosie’. Gdy w połowie XIX wieku udoskonalono system odwodnienia bagien oraz poprowadzono przez łąki linię Królewskiej Kolei Wschodniej, jej nasyp spełnił jednocześnie rolę dodatkowego wału przeciwpowodziowego, co ułatwiło zakładanie następnych zagród i powstanie wsi Neu Wilkersdorf, czyli Nowej Krześnicy, jak ją nazywano tuż po roku 1945.

 

Wieś niemiecka w roku 1944 miała 38 domostw. Była tu szkoła, gospoda, sklep spożywczy, stacja benzynowa, kowal, zakład szewski i krawiecki oraz 13 rolników, w tym 4 specjalizujących się w ogrodnictwie. Podczas przesuwania się linii frontu kilka zagród wsi zostało spalonych lub niezasiedlonych i potem uległy zniszczeniu. Nazwa obecna została urzędowo zatwierdzona w „Monitorze Polskim” z roku 1950 nr A-76. Szkoła czynna była także po roku 1945.

Liczba mieszkańców

Rok 1958 – 160 mieszkańców,  1970 – 171,  2000 – 115,  2010 -119.

Osobliwość administracyjna

Dokładna data powstania Krześniczki nie jest znana, bowiem do roku 1945 była przysiółkiem wsi Wilkersdorf/Krześnica. Czasu jej narodzin możemy szukać w latach 50. XIX wieku, natomiast awans do rangi samodzielnego sołectwa, podobnie jak to było w przypadku Mościczek, to już dokonania polskich osadników po roku 1945.

W swej krótkiej historii wieś charakteryzowała się pewną administracyjną osobliwością. Od początku istnienia aż do roku 1954 znajdowała się w granicach powiatu chojeńskiego, co było pochodną historycznych związków ze wsią macierzystą – Krześnicą, należącą do tego powiatu. Jadąc z Kamienia Małego do Dąbroszyna, które to wsie leżały w powiecie gorzowskim, trzeba było przejeżdżać przez teren innego powiatu. Ta dziwna sytuacja była wynikiem historycznej zaszłości, kiedy to hrabia von Schwerin z Dąbroszyna nie wyraził zgody, by jego dobra, tak jak Kostrzyn, leżały w powiecie chojeńskim. W związku z tym Dąbroszyn, jako enklawa, leżał poza zwartą granicą powiatu gorzowskiego, co było powodem wielu utrudnień.

Dnia 8 sierpnia 1945 roku pełnomocnik Rządu RP na obwód Królewiec (tak się wtedy nazywała Chojna) z siedzibą w Dębie Nowym (Dębno) skarżył się pełnomocnikowi rządu RP w Gorzowie, że wójt gminy Wicin (Witnica) wydaje polecenia sołtysowi gromady Wilkersdorf, choć leży ona nie w powiecie gorzowskim, a królewieckim. Starostwo Powiatowe w Gorzowie 3 września 1947 roku zwróciło się do Ekspozytury Urzędu Województwa Poznańskiego w Gorzowie o likwidację enklawy pomiędzy Kamieniem Małym a Dąbroszynem, bowiem rolnicy z Kamienia Małego mają pola w powiecie chojeńskim. Stan ten utrudniał urzędnikom zarówno kontrolę obowiązkowych dostaw produktów rolnych na rzecz państwa jak i opłat podatkowych.

Taki podział administracyjny istniał do reformy samorządowej w roku 1954, kiedy doszło do porozumienia władz powiatu gorzowskiego i chojeńskiego i zamieniono Barnówko, leżące od średniowiecza na ziemi gorzowskiej, na Krześniczkę, którą przyłączono do Gromadzkiej Rady Narodowej w Dąbroszynie, potem do GRN w Kamieniu Małym, a od 29. 12. 1976 do gminy Witnica.

Łąki i siano

Swe powstanie Krześniczka zawdzięcza łąkom, które wykorzystywali początkowo rolnicy z Krześnicy, a potem, gdy powstała tu wieś, gospodarze z Krześniczki. Łąki mieli także słońscy joannici oraz hrabia von Schwerin z Dąbroszyna, który przeważnie je wydzierżawiał.

Problemem na tym terenie były wody gruntowe i odwodnienie. Istniejący od drugiej połowy XVIII wieku system rowów i kanałów odwadniających wymagał ciągłych konserwacji i udoskonaleń. Podczas zwożenia siana podmokłe łąki zmuszały rolników do nakładania na końskie kopyta specjalnych butów. W celu naprawy istniejącego stanu rzeczy, w wyniku zabiegów spółek wodnych oraz hrabiego von Schwerina, ze środków państwowych w roku 1910 wybudowano największą w ówczesnych Niemczech parową pompownię w Warnikach. Miejscowa ludność nazywała ją wodną świątynią - Wasserkirche. Po zniszczeniach wojennych pompownię uruchomiono w roku 1948. W 1963 roku maszynę parową zastąpiono silnikami elektrycznymi, ale ze względu na zbyt duże zużycie energii elektrycznej w latach 80. przystąpiono do budowy w pobliżu dodatkowej, mniejszej pompowni. Obsługuje ona całe zawale wieprzycko - warnickie. Pompownia parowa podobna do tej wielkiej w Warnikach , ale nieco mniejsza, powstała w tym samym czasie w Słońsku dla usprawnienia odwodnienia błot lewobrzeżnych zawala borkowsko - słońskiego.

Usuniętą z tych terenów ludność niemiecką w 1945 r. nie od razu zastąpili polscy osadnicy i kilka lat po wojnie duże obszary łąk nie były koszone. W związku z tym odwoływano się wiosną do odwiecznej niszczycielskiej i barbarzyńskiej praktyki wypalania traw. W Witnicy do tego celu angażowano nawet młodzież gimnazjalną. Za dnia cały horyzont na południe od miasta był spowity chmurą dymu, a wieczory łuną ognia. Palenie traw miało ułatwić sianokosy. Aby nie marnować traw, rolnicy, poza koszeniem na własny użytek na przydzielonych działkach, dostawali zadanie koszenia dla państwa w ramach tak zwanych szarwarków, czyli starej praktyki obowiązkowej pracy na rzecz dobra wspólnego. W roku 1947 akcja ta pozwoliła na wysłanie z powiatu gorzowskiego do Polski Centralnej około 2000 ton siana. Duże obszary łąk były w posiadaniu Państwowego Funduszu Ziemi i przekazane do dyspozycji powiatu, który je wydzierżawiał także rolnikom z Polski Centralnej, którzy zjeżdżali tu na czas sianokosów i potem wagonami kolejowymi wieźli siano do swych wsi. Z czasem łąki, poza działkami rolników indywidualnych, znalazły się w administracji majątku Państwowych Gospodarstw Rolnych w Dąbroszynie.

Problem odwodnienia łąk istniał dawniej i jest aktualny do dziś. Jak donosiła prasa 15 czerwca 1979 roku Kombinat Rolny „Warta”,  Zakład Rolny Dąbroszyn na ogólną powierzchnię 3020 ha łąk pod wodą miał jeszcze ok. 1500 ha. Ogółem w tym roku w kombinacie planowano zbiór tylko 11% użytków zielonych. W tej sytuacji, tam gdzie nie mógł wjechać ciężki sprzęt majątku, na zbiór siana zezwolono rolnikom. Łąki wymagają również zabiegów agrotechnicznych, w tym wapnowania i rozsiewania nawozów sztucznych, dlatego w latach 70. i 80. gorzowskie PGR-y miały do tego celu eskadrę własnych samolotów rolniczych.

Parki: Krajobrazowy i Narodowy

Do połowy XX wieku człowiek, uważający się za pana planety Ziemia, czynił ją sobie poddaną w sposób rabunkowy. Przemysł zatruwał powietrze i wodę, a w wyniku bezmyślnej gospodarki ginęły bezpowrotnie liczne gatunki owadów, zwierząt i roślin. Na tragiczny stan naszego gospodarzenia zasobami natury w skali globu po raz pierwszy zwrócił uwagę w roku 1969 w swym raporcie sekretarz generalny ONZ U' Thant. Uświadamiał konieczność opracowania ponadpaństwowych programów ratowania zagrożonego życia licznych gatunków roślin i zwierząt oraz ochrony przed grożącym kryzysem energetycznym. Następstwem tego wystąpienia były przyjęte w roku 1971 dwa dokumenty: program UNESCO „Człowiek i biosfera” oraz Konwencja Ramsarska o ochronie błot. Przedstawiciele 18 państw zebranych w Ramsar w Iranie podpisali międzynarodową konwencję w sprawie ochrony terenów wodno-błotnistych, jako ostoi zagrożonego wyniszczeniem ptactwa wodnego i błotnego. W roku 1978 dołączyła do tych państw Polska.

W naszym regionie już w roku 1970 na lewym brzegu Warty utworzono rezerwat leśny „Lemierzyce”, a dwa lata później nad Odrą rezerwat roślinności stepowej „Pamięcin” i w ślad za nim podobny o nazwie „Owczary”. W roku 1977 wojewoda gorzowski powołał ornitologiczny Rezerwat Przyrody „Słońsk” o powierzchni 4244 ha, na terenie którego żyje 128 gatunków ptactwa, w tym rybitwa białoskrzydła i białoczelna, ostrygojad, kormoran i bielik. To ojczyzna 135 gatunków roślin naczyniowo-wodnych, błotnych i bagiennych oraz 61 gatunków porostów. Poza licznym ptactwem występuje tu ponad 30 gatunków ssaków, w tym 11 drapieżnych z lisami i borsukami na czele, a z gatunków niegdyś na tym terenie nieobecnych znajduje się jenot, szop pracz oraz norka amerykańska, przeważnie uciekinierzy z farm hodowlanych. Pod koniec XX wieku, w wyniku sprowadzenia przez naukowców nad Wartę i Odrę u wymarłego w tej części Europy bobra, gatunek ten znalazł sobie wyjątkowo korzystne warunki bytowania i tak się rozmnożył, że obecnie stanowi zagrożenie dla gospodarki łąkarskiej. Na domiar złego, kopiąc nory w wałach, zagraża ich przerwaniem podczas powodzi na Warcie.

Słoński rezerwat ornitologiczny w roku 2001 został powiększony i zyskał rangę Parku Narodowego „Ujście Warty”. Jego utworzenie poprzedziły konsultacje z mieszkańcami sąsiadujących z Parkiem wsi, w tym także z Krześniczki, aby uzyskać zgodę na jego powołanie.

Park Narodowy poza ochroną ekosystemów wodnych spełnia także ważne zadania wychowawcze. W tym celu przez jego teren poprowadzono trasy ścieżek dydaktycznych. W rejonie Dąbroszyna, Krześniczki i Kamienia Małego do najciekawszych należy ścieżka biegnąca na wale oraz zbudowana w roku 2010 trasa spacerowa przez bagna, prowadząca drewnianym pomostem od grobli Kamień Mały - Warta w kierunku zachodnim. W rejonie Dąbroszyna opracowano szlak bobrów.

Problem odpadów i wysypisko śmieci

Przez prawie pół wieku Witnica miała swe wysypisko śmieci przy ulicy Sportowej, na terenie spalonej w czasie wojny cegielni. Służby sanitarne w roku 1990 nakazały je zlikwidować. To zadecydowało o utworzeniu wysypiska w jednym z wąwozów skarpy pradoliny na granicy Krześniczki i Dąbroszyna, wykorzystywanego w tym samym celu już wcześniej przez Kostrzyn. W roku 1996 dwanaście gmin naszego rejonu, stojąc przed zadaniem rozwiązania problemu odpadów, utworzyło Celowy Związek Gmin, w skrócie CZG-12. Z czasem liczba gmin się zwiększyła. W jego skład obecnie wchodzą Bledzew, Cybinka, Dębno, Górzyca, Kostrzyn n/O., Krzeszyce, Lubniewice, Międzyrzecz, Ośno Lubuskie, Łagów, Rzepin, Słońsk, Sulęcin, Torzym i Witnica. Związek podjął się zadania selektywnej zbiórki odpadów, budowy zakładu utylizacji, rekultywacji dotychczasowych wysypisk śmieci oraz edukacji ekologicznej mieszkańców. I tak doszło w roku 2003 do uruchomienia Zakładu Utylizacji Odpadów Komunalnych w Długoszynie w gminie Sulęcin, co spowodowało, że wysypisko w Krześniczce zostało zrekultywowane, a obiekt przekształcił się w przeładownię śmieci, zabieranych stąd do Długoszyna.

Dzięki tym i innym poczynaniom (np. budowie oczyszczalni ścieków w Białczyku), Witnica w roku 2001 uzyskała tytuł „Gminy Przyjaznej Środowisku”, a w roku2004 prezydent Aleksander Kwaśniewski przyznał gminie tytuł „Mecenasa Polskiej Ekologii”.

Fortyfikacje

W granicach wsi, na skarpie i polach wysoczyzny, znajdują się trzy tak zwane „ostrogi” forteczne z roku 1914, będące elementami systemu obronnego fortu rozproszonego, czyli części składowej rozbudowanego kompleksu fortyfikacji kostrzyńskiej twierdzy pierścieniowej. Ostrogi były umocnieniami obronnymi Fortu Sarbinowskiego, kontrolującymi szosę Gorzów - Kostrzyn. Dwie z nich to podziemne koszarowe kazamaty dla załogi stanowisk artyleryjskich. Jedna, wkopana w skraj wąwozu, znajduje się na szczycie skarpy w pobliżu zagrody nr 17, a druga, podziemna, usytuowana jest w głębi pól wsi. Trzecia, przeznaczona na magazyn prochu, wbudowana jest w brzeg wąwozu znajdującego się na obszarze wysypiska śmieci.

Okruchy z kroniki wsi 

1982. We wsi są 34 gospodarstwa rolne o powierzchni powyżej 0, 5 ha, mające razem 263 hektary ziemi. Hoduje się tu 263 sztuk bydła, w tym 133 krowy; 223 świń i 26 koni.

1988. W Krześniczce istnieją 22 gospodarstwa rolne.

1991. Poza grupą małorolnych jest tu 3 rolników gospodarzących na powierzchni od 10 do15 ha, pięciu rolników posiada od 15 do 25 ha i 2 dysponuje od 25 do 50 ha użytków rolnych.

2006, marzec. Przy stacji pomp w Warnikach znalezionego martwego łabędzia, u którego stwierdzono obecność groźnego także dla człowieka wirusa H5N1, powodującego epidemię tak zwanej ptasiej grypy. W obliczu setek tysięcy ptaków, przebywających w tym czasie w Parku, wywołało to panikę w okolicy i zaostrzone rygory sanitarne w postaci ustalenia 3 kilometrowego obszaru zapowietrzenia (strefa zero) i 10 kilometrowej strefy ochronnej.

2009. Dla ochrony rzadkich gatunków ptaków gniazdujących na łąkach i pastwiskach rolnicy, którzy ograniczą na nich wypas i koszenie w okresie ochronnym, dostają dotację.

2011. Do grona przodujących rolników wsi Krześniczka zalicza się Kazimierza Godka, Zbigniewa Budzowskiego i Urszulę Czernicką.

  Autor: Zbigniew Czarnuch
„Nad Wartą i wśród lasów
O dawnych i współczesnych mieszkańcach witnickich wsi”.