Lekki śnieg 0°C

Gazownia

Gazownia

Oświetlenie gazowe zawdzięczamy Anglikom, którzy w roku 1795 zbudowali do tego celu pierwszą gazownię. Uliczne lampy pojawiły się w Londynie w roku 1814, w Berlinie w 1826, w Krakowie, Warszawie i Gorzowie Wlkp. w roku 1857. W tym ostatnim pierwszą eksperymentalną latarnię gazową zbudował przed swoim domem aptekarz J. J. Moderow już w roku 1829. W Kostrzynie gazownia powstała w roku 1883, a w Drezdenku w roku 1901. W Witnicy pod koniec marca 1906 roku rozstrzygnięto przetarg na budowę gazowni, a 17 września tego roku zapłonęły 72 gazowe latarnie uliczne w tym trzyramienny kandelabr na środku rynku. Uznać to należy za dokonanie imponujące, zważywszy że w tym kilkumiesięcznym okresie budowy zastrajkowali robotnicy zatrudnieni przy pracach ziemnych domagający się podwyżki płac. Od chwili uruchomienia zakładu jego wieloletnim kierownikiem był Paul Baluch z Poznania.
Zdewastowana w 1945 roku gazownia została uruchomiona dwa lata później. W polskiej Witnicy większość przybyszów wywodziła się ze wsi i małych miasteczek, więc nie było oddolnego zapotrzebowania na gaz. Gdy władze miasta zdecydowały się na uruchomienie nieczynnej gazowni i uporały się z uzyskaniem kredytu na ten cel, przed jej otwarciem 1 kwietnia 1947 roku trzeba było wysyłać do domów agitatorów namawiających do podłączenia się do sieci. W uruchomieniu gazowni zasłużył się głównie kierownik Andrzej Kwiatkowski i mistrz Jan Dudziak. Gazownia wygasiła swe piece 27 października 1986 roku. Wieloletnim jej kierownikiem, pod rządami którego produkowany tutaj gaz zastąpiono gazem ziemnym z Wielkopolski, był Kazimierz Pulkowski. W pamięci pionierów polskiego osadnictwa utrwalił się mistrz Jan Dudziak, który codziennie objeżdżał na rowerze ulice miasta, wieczorem zapalając gazowe latarnie, a o świcie je gasząc. Gazownia istniała do 23 października 1986 roku, a zlikwidowana została w wyniku podłączenia miasta do przebiegającego w pobliżu gazociągu i przebudowana na stację rozdzielni gazu. Latarnie gazowe zastąpiono elektrycznymi wcześniej. Wyeksponowane oryginalne słupy ulicznych latarń przetrwały za sprawą Bronisława Nowosada, który wykorzystał je do budowy huśtawki dla swych dzieci, dzięki czemu uratowane zostały od wywiezienia na złom. W roku 2006 witnicka gazownia obchodziła uroczyście jubileusz stulecia istnienia. Wybito pamiątkowy medal i ukazało się okolicznościowe wydawnictwo. Zakład produkcyjny wprawdzie został już rozebrany i Witnica od dawna była zaopatrywana systemem rurociągów w gaz z Wielkopolski, istniała jednak nadal na jej terenie placówka administracyjna, którą wkrótce zlikwidowano i dziś witnickie gazociągi obsługuje placówka z Kostrzyna. Smutna rola likwidatora placówki w Witnicy przypadła Andrzejowi Flaszyńskiemu, organizatorowi obchodów stulecia istnienia gazowni

Tekst: Zbigniew Czarnuch, [za:] Witnica na trakcie dziejów. Wydanie jubileuszowe. Miejski Dom Kultury, Witnica 2012 r.