Zachmurzenie 11°C

Exodus

Exodus

Centralnie zlokalizowana instalacja o nazwie „Exodus” nawiązuje do biblijnego określenia wyjścia Izraelitów z Egiptu i przedstawia problem wypędzeń - tragicznego następstwa wojen. Tworzy ją symboliczny drogowskaz, osadzone w wybrukowanych ścieżkach tablice z nazwami miejscowości, krain i państw oraz kamień z nazwą obiektu. Symboliczny drogowskaz swą formą nawiązuje do charakterystycznego elementu nadodrzańskiego krajobrazu 1945 roku: „rozstrzelanego” pociskami dział przydrożnego drzewa i przybitych do niego drogowskazów. Wypędzani stąd Niemcy i docierający w te okolice wypędzani ze wschodnich ziem dawnej II Rzeczypospolitej Polacy zostawiali, zastawali i umieszczali takie i im podobne drogowskazy. Trzy języki tabliczek symbolizują dokonaną tu nagle przemianę kultur z niemieckiej na polską i udział Rosjan w tym procesie. Polski drogowskaz do wsi Zielonka - dziś Kamień Mały, a do 1945 r. noszącej nazwę Stolberg - upamiętnia autentyczne inicjatywy polskich osadników, odnoszące się do zmiany nazw miejscowości. Tak bowiem mieszkańcy tej wsi ją nazwali, nim otrzymała urzędową nazwę. Drogowskaz do wsi Pieranie przypomina rolę prof. Stanisława Kozierowskiego, który odtworzył nazwy miejscowości ze średniowiecznym słowiańskim rodowodem. Za jego to sprawą tak właśnie się nazywała w drugiej połowie roku 1945 dawna wieś Pyrehne - dziś Pyrzany. Trzy alejki prowadzące do symbolicznego drogowskazu są wybrukowane płytami z nazwami geograficznymi. Na ścieżce wiodącej od wschodu znajdujemy nazwy miejscowości, z których przybyły do Witnicy większe grupy osadników. Na ścieżce zachodniej są tabliczki miejscowości za Odrą, w których osiedlili się Niemcy, a na ścieżce wiodącej w kierunku południowym umieszczono nazwy państw, do których po wojnie witniczanie wyemigrowali.
Przed wkroczeniem wojsk radzieckich do Witnicy część Niemców ucieka za Odrę, pozostali, poza grupą wyznaczoną do obsługi, zostali ze względu na bliskość frontu ewakuowani w rejon Bogdańca i Gorzowa, skąd powrócili po zakończeniu wojny. Zastali ograbione mieszkania i wiele domów zajętych przez wojsko albo polskich osadników. Zza Odry zaczęli wracać niektórzy uciekinierzy. Jak już wspomniano wcześniej, na dworzec nadchodziły transporty Polaków ze Wschodu. W tej sytuacji władze polskie podjęły decyzję o usunięciu za Odrę Niemców z przygranicznego pasa szerokiego na kilkadziesiąt kilometrów. Miało to miejsce jeszcze przed konferencją poczdamską (obradowała w dniach 17 lipca – 2 sierpnia 1945), na której podjęto decyzję o wymianie ludności nad Odrą i Bałtykiem, stąd ten specyficzny okres ich wysiedlania otrzymał nazwę „przedpoczdamskiego dzikiego wypędzenia”. Patrole polskich żołnierzy lub milicjantów wkraczały do mieszkań Niemców, dając im 2 godziny na spakowanie się, prawo zabrania bagażu o wadze do 20 kg i nakaz szybkiego opuszczenia wsi czy miasta. W Witnicy miało to miejsce 26 czerwca. Około 2400 Niemców zebrano na dziedzińcu szkolnym i pod eskortą odprowadzono do mostu na Odrze w Kostrzynie. Ponieważ nie wszystkie opuszczone domy mogły być zajęte przez osadników, część pozostawionego przez wypędzonych dobytku zwieziono do miejskich magazynów. W mieście zostało około 100 Niemców – fachowców i ich rodzin. Byli potrzebni do przeszkolenia polskich osadników w obsłudze różnych urządzeń. Ci, po spełnieniu zadania, zostali wywiezieni do Niemiec.

Tekst: Zbigniew Czarnuch, [za:] Witnica na trakcie dziejów. Wydanie jubileuszowe. Miejski Dom Kultury, Witnica 2012 r.